poniedziałek, 15 lutego 2010

Najgorszy klient

Mam już gotowy pełen raport podsumowujący projekt, jest zaakceptowany przez klienta, sprawdzone zostały wszystkie przecinki, kropki, literówki… Jednym słowem nie ma się czego doczepić. Jako, że klient jest instytucją publiczną wszystko musi być zgodnie z umową. Więc na dziś przypada dostarczenie raportu klientowi w wersji papierowej w 5 egzemplarzach. Od samego rana zajmuję drukarkę w biurze i drukuję. Jednak przy trzecim egzemplarzu drukarka się zacina. Jest około południa, ale oceniam, że nie zdążę wydrukować i dostarczyć wszystkich egzemplarzy dzisiaj. Więc dzwonię do klientki i mówię jaką mam sytuację. Słyszę tylko: „Ja pracuję dziś tylko do 16.00”, co oznacza w skrócie „Musisz mi to dostarczyć do 16.00, po tej godzinie nikt nie będzie mógł odebrać tych raportów, więc nie będzie protokołu odbioru, ani faktury”. 

Nie dość, że przez ten projekt mój szef w ostatniej chwili uchylił mi mój urlop, nie dość, że sam projekt kosztował mnie wiele nadgodzin i weekendów to jeszcze słyszę, że klientka nie jest w stanie przyjąć mojej pracy później. I do tego wychodzi z pracy o 16.00. Cudem sprężam się, proszę odpowiednie osoby o pomoc i udaje się dostarczyć 5 egzemplarzy o 15.50. Koniec. Nigdy więcej takich projektów, ani klientów.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Popularne posty