czwartek, 1 czerwca 2000

Rekrutacja

To była moja najkrótsza rekrutacja w życiu. Chyba pobiłem jakiś rekord Guinessa. Było to tak: tydzień temu we czwartek wysłałem swoje CV do różnych firm, w których chciałbym pracować. Dwa dni temu (we wtorek) zadzwoniono do mnie z jednej z nich. Dziś byłem na spotkaniu. Zaczynam od najbliższego poniedziałku. Czy to nie szybciej niż ekspres z Krakowa do Warszawy?



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Popularne posty