Minął już ponad rok od kiedy pracuję w tej firmie. To jest ten moment kiedy dociera do mnie, że staję się ekspertem. Tak, nawet po roku można już nim być. Zwłaszcza kiedy wskazują na to relacje ze współpracownikami. Kiedy rozpoczynałem pracę to ja zadawałem najwięcej pytań: a to o klientów, a to o inne osoby pracujące w firmie, a to o procedury, umowy, faktury, telefony, a to o to jak coś powinienem zrobić. Teraz sytuacja się odwraca. Nawet osoby z dłuższym stażem zaczynają pytać mnie a to o klientów, a to o inne osoby pracujące w firmie, a to o projekty, którymi się zajmuje i co z nich wynika. Zatem punkt przegięcia funkcji eksperta właśnie nastąpił.
poniedziałek, 10 września 2001
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Popularne posty
-
To była moja najkrótsza rekrutacja w życiu. Chyba pobiłem jakiś rekord Guinessa. Było to tak: tydzień temu we czwartek wysłałem swoje CV do ...
-
Dziś zadzwoniła do mnie Klientka. Mimo, że mówiła po polsku i rozumiałem każde jej słowo to sensu w całej rozmowie nie wyłapałem w ogóle. To...
-
Ta sytuacja z podwyżką spowodowała, że zacząłem się interesować odbyciem jakiegoś stażu za granicą w ramach mojej firmy. W końcu jest to fir...
