piątek, 10 lutego 2006

Melancholia czy dysonans decyzyjny?

Nowa praca, nowe otoczenie, nowe biuro, nowi ludzie, nowe obowiązki. Wszystko nowe. Tak jakbym zaczął nowe życie. A jednak… Męczy mnie myśl, czy podjąłem słuszną decyzję zmieniając pracę. Widzę, że tu ludzie często pracują po godzinach, siedzą nad swoimi projektami do późna w nocy. Trochę tęsknię do moich starych obowiązków, wychodzenia w miarę punktualnie z pracy. Czy każdy z Was tak ma po zmianie pracy? Czy to tylko mi włączyła się jakaś melancholia?



Popularne posty